Title: 21th.
Date: czwartek, 22 czerwca 2006
Time: 17:44:14
Written by: Asu
Comments: 5
Wanna read or
write ?
"Kiedy to się stało...? Mam wrażenie, że moje serce i ciało rozpadło się na kawałki. Zawsze, gdy jest ci smutno czy ciężko, gdy to nie jesteś ty... Gdy wydaje cie się, że istnieje drugi, obcy ci "ty"... Bez obaw. Poradzę sobie. Zamknę swoje serce jeszcze głębiej w swoim ciele. Jeśli to sie uda... Ból ciała, ból duszy... Strach... Staną się słowami, bez których będę potrafił trwać."
[
Neon Genesis Evangelion, volume 2, Stage. 7: "Zamykające się serce."]
Znaleźć prawdziwy sens w bezsensie ludzkiego życia.
Oto prawdziwy cel istnienia.
Title: 20th.
Date: piątek, 26 maja 2006
Time: 20:54:17
Written by: Asu
Comments: 6
Wanna read or
write ?
Łatwo wyobrazić sobie, że mieszka się w Neo-Tokio 3.
Trudniej jednak urzeczywistnić to marzenie. Abstrakcyjne marzenie.
Ilekroć nocą, leżąc samotnie wśród wszechogarniających ciemności w pokoju przy otwartym oknie, słysząc odgłos przejeżdżających w oddali samochodów przeplatany od czas do czasu stukotem kół pędzącego pociągu, wyobrażam sobie, że rano, kiedy otworzę oczy, na zewnątrz powiewać będą bezkarnie brzęczące słodko linie energetyczne.
I że to brzęczenie wprawiać będzie mnie w ekstazę.
Marzę, żeby codzienne budzić mnie mógł zgrzyt wysuwających się na powierzchnię sąsiednich budynków, ukrytych pod ziemią w obawie przed niebezpieczeństwem.
Tęsknię za Aniołami. Tęsknię za Apostołami.
Chcę Shinjiego. Ale czy chcę zabić Kaworu?
Chcę własne AT-Field. Tak, by nikt nie mógł mnie nigdy więcej skrzywdzić. Żebym mogła powiedzieć „nie”, kiedy zajdzie taka potrzeba. Ja nie chcę więcej cierpieć. Nie.
A może...
Może ja po prostu chcę być Iwakurą Lain?
O, ale tu trzeba się głębiej zastanowić. Istnieją bowiem trzy wyjścia:
1. Czy chcę być Iwakurą Lain, pilną i wzorową uczennicą, której każdy dzień wygląda podobnie? Dom, szkoła, dom, szkoła... Czy chcę wsiadać do tego zimnego pociągu i wsłuchiwać się we wspomniane brzęczenie linii energetycznych? Czy chcę wracać do wybielonego od uczuć, pustego domu o niewyobrażalnie wielkiej powierzchni, zostać zignorowaną, a potem udać się smętnie do swojego pokoju, przywdziać kostium zabawnego pluszowego misia i zasiąść przed komputerem, tylko w niewielkim stopniu zaznawając rodzinnego ciepła (szeroko przecież pojmowanego) ze względu na zamkniętą osobowość i niedostępnych, nieosiągalnych wciąż rodziców?
2. Czy chcę być Iwakurą Lain, rozpuszczoną dziewczyną z klubu Saiberia, łykającą narkotyki, palącą papierosy i nałogowo pijącą alkohol (co zresztą, jeśli tyczy się to ostatniej opcji, i tak już robię)? Czy nie chcę zaznawać rodzinnego ciepła?
3. Czy chcę być Iwakurą Lain, tą z cybernetycznej przestrzeni, zimną, bezwzględną morderczynią bez uczuć, nie mającą możliwości zaznać rodzinnego ciepła?
Sama już nie wiem.
Tyle i jeszcze więcej pytań kołata się w mojej biednej głowie. Czasem nie mogę już tego wytrzymać, więc próbuję dać im jakieś ‘emergency exit’ tu, na blogu.
Mam nadzieję, że nie macie mi tego za złe.
Przepraszam, ale ja po prostu chyba wciąż nie wiem, kim jestem.
Title: 19th.
Date: sobota, 6 maja 2006
Time: 06:27:45
Written by: Asu
Comments: 7
Wanna read or
write ?
Fajnie.
Wszystko fajnie, zasadniczo.
Fajna jest godzina, o której piszę tego posta, fajna jest moja gorąca czekolada w moim fajnym niebieskim kubku, fajne są dwie kanapki z pomidorem i solą. Fajny jest wschód słońca. Fajne są nawet te cholerne, zakichane bloki z szarej płyty.
Fajna jestem ja.
Dobra, starczy tego pocieszania. Ja NAPRAWDĘ mam dobry nastrój, mehehe. Czym spowodowany?
Jak zwykle - są rzeczy, które zasadniczo mnie cieszą, i są takie, które zasadniczo cieszą mnie mniej.
Co na przykład?
agument 1. Na przykład to, że wokół mnie non stop ktoś się dołuje (prócz mnie, naturalnie...). Dołuje się, a nie ma żadnego powodu, by się dołować. Dobijające, nieprawdaż?
agument 2. Mniej cieszy mnie również to, że w poniedziałek znów trzeba będzie powalczyć ze szkołą. Aaaarrrgh, a ja tak wspaniale wypoczywałam! Kiedy zerknęłam na te stosy książek, na nieprzeczytaną „Granicę” (której i tak swoją drogą nie przeczytam, bo przecież to lekturowa wersja ‘Mody na sukces’, mehehe...), to zrobiło mi się niedobrze, ale tu szczegółów oszczędzę.
agument 3. W... Widziałam Lucasa! x_O Monster, MONSTER! O.O
agument 4. Byłam na solarium ==’ Nawet nie pytajcie. Nie skomentuję.
A co mnie cieszy? Ho-ho, tego jest znacznie więcej ^ ^
agument 1. Kino domowe, juhu! Koniec z oglądaniem filmów DvD na tym prymitywnym komputerze ^ ^
agument 2. Znowu się zakochałam, ale o tym ciiii.... :P
agument 3. Zaczęłam organizować sama sobie samotne wypady nad tamę i nad jezioro. Jakież to sentymentalne... Ale fajnie jest. Zasadniczo (bo raz prawie się utopiłam...).
agument 4. Dostałam list od Miaki :*, a za niedługo dostanę paczuszkę od mojego kochanego Atusia :*** z wieloma rzeczami dla mnie, tylko DLA MNIE!
:P Za co Wam, moje myszki drogie, dziękuję ^ ^
agument 5. Zajęcia z emisji głosu dodają mi siły! Wreszcie znalazłam coś, co mnie do końca satysfakcjonuje, nie tylko częściowo, jak wszystko dotychczas x_O
agument 6. Och, właśnie ściągnęła się manga FLCL z torrenta ^ ^
W sumie. Wiecie co? Nawet nie obchodzi mnie, czy ktoś to skomentuje, czy nie. Sama przestałam odwiedzać blogi znajomych i zasadniczo się tym nie przejmuję. A co tam.
Lepper został wicepremierem, Giertych przejmuje ministerstwo oświaty i strasznie mnie to wkurwia. Boga nie ma.
Do następnego.
Title: 18th.
Date: niedziela, 23 kwietnia 2006
Time: 00:20:21
Written by: Asu
Comments: 1
Wanna read or write ?
"Oh! I'm looking at you
can't control myself
nothing, but pain for me
wipe your tears from your eyes
just leave and forget me
no need to be hurt anymore
go away from me now
I don't know what is love
no need to be hurt anymore
you said, "I miss you so much
everynight thinking of you
and facing loneliness"
But when you feel sadness
never can I stay with you
I'm not the one you need
close your eyes and forget me
there's nothing I can do anymore
I lost my way
I've been walking in the night of tears
there I found someone was holding you
as the night was falling down
with my love also vanished my vision of you
my heart is cold now
you said, "I need you always
everyday thinking of you
and living loneliness"
can't find my way..."
[X-Japan - Unfinished]
***
Cholera. Znowu mnie dopadło ;/
Title: 17th.
Date: sobota, 25 lutego 2006
Time: 20:01:23
Written by: Asu
Comments: 4
Wanna read or write ?
"Ein kleiner Mensch stirbt nur zum Schein
wollte ganz alleine sein
das kleine Herz stand still für Stunden
so hat man es für tot befunden
es wird verscharrt in nassem Sand
mit einer Spieluhr in der Hand
Der erste Schnee das Grab bedeckt
hat ganz sanft das Kind geweckt
in einer kalten Winternacht
ist das kleine Herz erwacht
Als der Frost ins Kind geflogen
hat es die Spieluhr aufgezogen
eine Melodie im Wind
und aus der Erde singt das Kind
Hoppe hoppe Reiter
und kein Engel steigt herab
mein Herz schlägt nicht mehr weiter
nur der Regen weint am Grab
hoppe hoppe Reiter
eine Melodie im Wind
mein Herz schlägt nicht mehr weiter
und aus der Erde singt das Kind
Der kalte Mond in voller Pracht
hört die Schreie in der Nacht
und kein Engel steigt herab
nur der Regen weint am Grab
Zwischen harten Eichendielen
wird es mit der Spieluhr spielen
eine Melodie im Wind
und aus der Erde singt das Kind
Hoppe hoppe Reiter
und kein Engel steigt herab
mein Herz schlägt nicht mehr weiter
nur der Regen weint am Grab
hoppe hoppe Reiter
eine Melodie im Wind
mein Herz schlägt nicht mehr weiter
und aus der Erde singt das Kind
Hoppe hoppe Reiter
mein Herz schlägt nicht mehr weiter...
Am Totensonntag hörten sie
aus Gottes Acker diese Melodie
da haben sie es ausgebettet
das kleine Herz im Kind gerettet
Hoppe hoppe Reiter
eine Melodie im Wind
mein Herz schlägt nicht mehr weiter
und auf der Erde singt das Kind
hoppe hoppe Reiter
und kein Engel steigt herab
mein Herz schlägt nicht mehr weiter
nur der Regen weint am Grab..."
[Rammstein, "Spieruhr"; 2001 "Mutter"]
***
Tak sobie słucham R+ i doznaję dziwnego uczucia, że tym małym człowiekiem, o którym tak pięknie śpiewa Till, jestem ja. Otóż to.
Mała, zwykła, szara Asu, mająca do niedawna ogromny apetyt na zycie, wielkie ambicje, odważne plany na przyszłość oraz marzenia o wielkiej, bajkowej miłości.
Nie ma dobrze w tym pieprzonym świecie.
Skończyło się.
Jak wszystko.
Od początku wiedziałam, że to potrwa krótko, że nie zdążę się nacieszyć niespodzianką od losu.
I łudziłam się, że będzie inaczej.
Głupia.
Oj, głupia.
Riza i Vall powiedziały, że wszystko się ułoży, ze mam dać czas tej sytuacji.
Ale ja w to nie wierzę.
Nie.
Bo ja... jestem... jak Shinji...
W skórze Asuki.
Tak.
Stwarzam pozory silnej, zbuntowanej, ale we wnętrzu pozostaję wciąż tym samym, zagubionym wśród ludzi Ikarim.
Bye, bye, Clay.
Nie chcę tak.
Wiecie co?
Mam niezmierną ochotę jeszcze dziś przekonać się, czy naprawdę istnieje piekło i niebo...
***
"Chłód i cień, już czas na sen
Zachód słońca żegna dzień
I ścichł twój szept
Twój wzrok też zgasł
Wokół tylko cisza
Znów jest zmierzch
Bez gwiazd wśród łez
Każda myśl to cierń
Bo los z nas drwi
Drwi z nas co dzień
Gdzieś we mgle gubię drogi swe
Nie odnajdę się
A w tych snach
Twoja śmierć mój strach
Nie chce dłużej tak
Nie...
Mur, bez bram, ja tu, Ty tam
Gdzieś po drugiej stronie nieba
Pięć twych zdjęć i list, w nim wiersz
Ciebie nie ma
Wciąż tak trwam z pustką sam na sam
W beznadziei trwam
Jak mam żyć
Nie ma sensu nic
Chcę do Ciebie iść
Wciąż tak trwam
Z pustką sam na sam
Pośród wspomnień trwam
Jak mam żyć
Nie ma sensu nic
Chcę do ciebie iść
Brnę we mgle
Gubię drogi swe
Nie odnajdę się
A w tych snach
Twoja śmierć, mój strach
Nie chcę dłużej tak
Nie... "
[Szymon Wydra & Carpe Diem, "Bezczas"; 2005 "Bezczas"]
***
(...)
Title: 16th.
Date: sobota, 18 lutego 2006
Time: 23:00:38
Written by: Asu
Comments: 0
Wanna read or write ?
Powiem jedno: chce mi się ! ^ ^
C'est la vie.
Viva la vie!
Raczej ;3
Title: 15th.
Date: wtorek, 14 lutego 2006
Time: 00:51:18
Written by: Asu
Comments: 15
Wanna read or write ?
Tak. Powracam z wielkim impetem, jak zawsze zresztą. Nowy lay (podoba się Wam? No pewnie, że się podoba, jak może być inaczej? xP) z Naotą z FLCL (genialne anime!), zainspirowany piosenką Green Day "Boulevard of Broken Dreams" (tudzież genialna piosenka), którą umieściłam jako dodatek do bloga. Nowe działy, nowy avatar, nowy button... Nowa ja.
Narazie, jak możecie namacalnie stwierdzić, gotowa jest tylko strona główna. A reszta kiedy indziej. Nie chce mi się. Bo nie.
Przez ten czas działo się wiele - i dobrego, i złego (niestety). "Nothing amazing, just the norm...", chciałoby się rzec.
Mam mętlik w głowie. Ostatnio tyle się dzieje... Na przykład:
1) Wygrałam VII Wojewódzki Konkurs Młodych Twórców! ^_^ Najdziwniejsze w tym wszystkim jest to, że ten mój pierwszy (!) w życiu wiersz (czy to w ogóle można nazwać wierszem?) został napisany ot tak, od niechcenia, byle tylko polonistka dała mi spokój z ciągłym marudzeniem, że mam potencjał literacki, a nic z nim nie robię (niesamowite, chyba napiszę powieść). Odkrywcze to to nie było, ale w sumie - czemu nie miałabym się sprawdzić? Haha. Mam talent. Chociaż jeden. Haha.
2) Ponadto odświeżam kontakty z paroma osobami, z czego niezmiernie się cieszę ^_^ Nie ma to jednak jak przyjaciele.
3) A moje trzy tomy GITSa leżą i pokrywają się kurzem, bo nie mam ich kiedy przeczytać T_T
4) Ślepnę =.="
5) Choruję =.= Za chwilę pewnie wysublimuję z gorąca... Łoj...
6) I czeka na mnie 25 zadań z majcy (szok). Pojebało kobietę.
Pierdolę, nie robię. Huuuh.
7) Nie dosypiam, cierpię na cholerną bezsenność. Albo po prostu zbyt wiele w nocy myślę. O wszystkim. Życiu, śmierci, miłości i przyjaźni.
"You're in love? Stupid girl. Love is... impossible feeling, bad feeling.". No właśnie. Może ktoś mi powie, o co w tym wszystkim chodzi? Bo ja się pogubiłam.
Kończę, bo godzina trochę późna, i list muszę szrajbnąć... Oj, sorrasy - dwa listy
^ ^" Będę miała pisania ;3
I jeszcze nekrolog xD
Pozdrowionka dla:
Vall :*, Rei F. :*, TraXika ^^, Atanaela :), Jagotena ^^, Karinki mojej najukochańszej :*, Ady :), Staszka, Michała, Agaty, drugiej Agaty, Madzi, Kamili, drugiej Kamili, Edyty, Lucyny, Tomka, Kuby, Ali, mojej sis nieznośnej ;P, Besta i dla mojej kapeli - drużyny, na której zawsze mogę polegać ;***.
O, zapomniałabym o najważniejszym.
Pozdrowienia dla mnie ^ ^
Do zobaczenia, już niebawem. Słowo.
Salut! ;3
Title: 14th.
Date: niedziela, 9 października 2005
Time: 02:03:32
Written by: Asu
Comments: 14
Wanna read or write ?
Wkurwia mnie to wszystko.
Title: 13th.
Date: sobota, 17 września 2005
Time: 01:15:15
Written by: Asu
Comments: 9
Wanna read or write ?
"Kyrie, ignis divine, eleison... O castitatis lilium..."
Ostatnio ogarnęła mnie jakaś dziwna melancholia.
Niewytłumaczalny strach przed światem.
I samą sobą.
Bezsens.
Niekończący się stres.
Niedobrze mi.
Najchętniej zamknęłabym się w dużej, głębokiej i ciemnej szafie z przytulankiem pod ręką i nigdy bym z niej nie wyszła.
Serio.
Chcę wrócić do swojej prenatalnej formy.
Pierwotnego stanu rzeczy.
Czemu do cholery nikt nie traktuje mnie poważnie?!
***
Wczoraj leżąc na wznak na łóżku z moim cichym, jak zwykle, pokoju, pomyślałam, że moja dusza jest pusta.
Czułam to już od długiego czasu, jednak wydarzenia ostatnich dni jeszcze bardziej wyolbrzymiły problem.
Niby nic specjalnego, nie?
Problem w tym, że brakuje mi kogoś bliskiego, aby tę pustkę zapełnić.
Tęsknię.
Kocham.
Taaak, kocham bardzo mocno.
Bez Niego jestem tylko wegetującą słomianą lalką bez serca i emocji.
Bezużytecznym przedmiotem.
Nikim.
Niczym?
***
Kolejny pamiętnik zdesperowanej nastolatki, która za swoją miłością, jedyną i prawdziwą, szła po cienkim lodzie i, jak się nietrudno domyślić, „załamała się”.
Nie.
Nonsens.
To tylko huśtawka w samotnym parku.
I ja.
***
A ja mimo wszystkiego się cieszę.
Może dlatego, że w takiej, a nie innej sytuacji się znalazłam, i jak to wszystko się skończy, będę mniej żałowała.
Ale czy aby na pewno?
Dziwna jestem.
Tak jak samounicestwiający się mutant o zapachu sosny.
„Kapitanie, tylko spokój może nas uratować.”
Załogo G.
Nadchodzę.
Title: 12th.
Date: wtorek, 30 sierpnia 2005
Time: 21:53:55
Written by: Asu
Comments: 8
Wanna read or write ?
Aloha, społeczności polska! Na dziś przygotowałam notkę cokolwiek niekonwencjonalną...
Poniższy tekst znalazłam w "Gazecie Wyborczej" numer 8 (511) z poniedziałku 21 lutego 2005, dokładniej w dodatku "Praca", a żeby było tak super-hiper-delux-dokładnie i żeby wszyscy się cieszyli, to na stronie numer zero-jeden, w wyniku czego moje szare komórki doznały gwałtownego rozrostu, znowu w wyniku czego postanowiłam umieścić ów interesujący tekst na blogu.
Słuchać.
Nie bić.
Ekhu, ekhu...
Nieoficjalne wyniki Narodowego Spisu Powszechnego:
- Ludność Polski to 38 793 513.
- 12 654 329 jest na emeryturze,
- a 2 596 325 na rencie.
- Tak więc 23 542 859 jest zdolnych do pracy.
- 10 632 205 jest w szkole, zaś 12 910 654 chodzi do pracy.
- Spośród nich 9 938 732 jest zatrudnionych w budżetówce, czyli jedynie 1 971 922 mogłoby faktycznie pracować.
- Ale 279 568 jest w wojsku.
- Pozostało 1 692 354.
- Niestety, 1 000 251 jest bezrobotnych.
- Pozostało 692 103 pracujących.
- W każdym momencie 600 000 ludzi przebywa w szpitalach, w więzieniach siedzi aktualnie 92 101 osób.
Tym samym pozostają dwie osoby, aby pracować.
Ty i Ja.
A Ty teraz siedzisz i czytasz tego bloga.
Więc jak, do jasnej cholery, mogę na was wszystkich zarobić?!
Title: 11th.
Date: niedziela, 7 sierpnia 2005
Time: 21:53:52
Written by: Asu
Comments: 12
Wanna read or write ?
Big Update! :D
Notka na szybkiego, bo wiele się zmieniło na tym blogu. Po pierwsze, co jest najbardziej widoczne, to znowu zmieniłam szablon (który to raz z kolei? _^_), ale wydaje mi się, a raczej jestem święcie przekonana, że tym razem trafiłam. Cały czas zmieniałam laye, ale żaden nie podobał mi się w takim stopniu, jak ten. Czyli ogólny werdykt: tego już nie zmienię! (taaa, ja tak zawsze mówię, a robię inaczej =.=). Skoro nowy szablon, to i nowy avatar ;) Ładny, nie? :P (ta skromność xD).
Dobra, Leute, aktualek ciąg dalszy... Muzyka. Rammstein. Ohne dich. Sacred mix. Tak z sentymentu do Rammsteina, ale dlatego też, że to piękna piosenka z jeszcze piękniejszym tekstem, który niejako dotyczył mnie przez pewien długi okres czasu. No i do tego utwór został zmixowany. Te organy *_*
Punkt następny to button. Jeśli Ci, którzy mają jeszcze na blogu jeden ze starych buttonów, to proszę, aby zmienili go na nowy ;) Byłoby miło ;)
O! I umieściłam fotki! :P Moje, mojego osiedla, etc. Są naprawdę świetne! Lukajcie do działu "Photos".
Oczywiście nadal nie wiem co się dzieje z komentarzami i księgą gości. Jakaś wielka czcionka mi wyskakuje, ale naprawię to w najbliższym czasie ;) Bynajmniej się postaram v.V"
Nie będę się rozpisywać ;) Jak komuś zależy, to obluczy resztę nowości na blogu. Trzeba jeszcze popracować, dać kilka tekstów (np. "o mnie" _^_) i inne takie tam pierdoły =.=
To by było na tyle.
Heil Satan! xD
Title: 10th.
Date: wtorek, 2 sierpnia 2005
Time: 00:07:45
Written by: Asu
Comments: 6
Wanna read or write ?
"Once upon a time at the foot of a great mountain..."
No, i jest. Dokładnie przed siedmioma minutami wkroczyłam w 16 rok mojego życia. Ciekawe, czy będzie tak samo pokręcony, jak poprzednia część mojego życia... Ciekawe, czy w 'szesnastce' odkryję nowych ludzi, nową muzykę, którą będę chłonąć całym sercem, duszą i ciałem, czy poznam równie nieziemską telewizję 4Fun.Tv, Generała Iltalię, Pieska Leszka czy Misia Push-Upka... Może odkryję znacznie więcej? Ale wiem jedno: nie znajdę już osoby, w której zakocham się do szaleństwa... Tak, tak... (czytaj: to kiedyś stać się musiało).
"Jump out from behind them and shoot them in the head.
Now everybody dancing, the dance of the dead,
the dance of the dead. the dance of the dead..."
Mimo wielkiego bólu 'piętnastki', jakiego dane mi było doświadczyć, wciąż zawdzięczam jej radość, miłość, muzykę, śmierć i zmartwychwstanie. Nie żyję samymi złymi wspomnieniami, których było jak na złość mnóstwo. Kto zliczy, ile razy płakałam? Myślę, że 'piętnastka' to był czas mojej próby, jak zwykł mawiać TraX, w końcu i ja zaczęłam tak myśleć. To głównie dzięki niemu i Vall nie tracę nadziei na lepsze jutro. Bo po 'piętnastce' może być już tylko lepiej.
"Something´s starting today
Where did he go? why you wanted to be?
Well you know, november has come
When it´s gone away..."
Czas, by w końcu STAĆ się silną, nie tylko UDAWAĆ, że się nią jest.
"I ain't happy, I'm feeling glad,
I got sunshine in a bag... I'm useless,
But not for long: the future is coming on..."
Tacie i TraXowi :*** dziękuję za bardzo szybkie życzenia :)
Dobry Boże, jak ja Was kocham!
"I saw that day... Lost my mind...
Lord I'll find... Maybe in time...
You'll want to to be mine..."
PS. Ta notka na początku miała tylko dwa zdania xD
PS 2. Cytaty pochodzą z piosenek Gorillaz: "Fire coming out of a monkey's head", "November has come", "Clint Eastwood" oraz "El Mańana".
PS 3. Pozdrowienia dla tych znanych i mniej znanych.
PS 4. Idę.
PS 5. Narazie.
Title: 9th.
Date: sobota, 18 czerwca 2005
Time: 01:53:51
Written by: Asu
Comments: 14
Wanna read or write ?
Hej, hej, hej...
I znowu... Co ja mam już takiego, że po każdej mojej ogromnej przerwie w prowadzeniu bloga muszę zmienić mu szablon, bo wydaje mi się on już zakurzały i przestarzały? Powinnam częściej pisać. Ale kiedy mi się nie chce =/ Nie mam jakoś ochoty do pisania na blogu, nie mam ochoty zwierzać się nikomu z tego, co dręczy moją duszę. Ale nie mogę ==" Muszę wyrzucić wszystkie brudy na zewnątrz, bo długo nie sprzątane radioaktywne odpady wyżrą mi całą duszę. No nie ma rady, muszę coś tu napisać, żeby - jak to się popularnie mówi - nie zdechnąć z własnej głupoty i samodestrukcji :P Tak, trochę optymizmu naprawdę by mi się przydało. Choć może i nie mam na co narzekać... Ech... Dajcie mi jednak trochę ponarzekać... ;) W końcu mi też coś od życia się należy ;)
To może od razu zapytam: jak wam się podoba muzyka na blogu? :P Bo ja osobiście uważam, że mix Tatu i Rammsteina wyszedł komuś zajebiście ^^ I są to na dodatek to moje dwie najukochańsze piosenki tychże wykonawców (zaraz po "Ohne dich" ;] Rammsteina :D). Oczywiście muza nie wszystkim musi się podobać ze względu na Tatu (choć od dawna za nimi nie przepadam i choć "Pakażi" jest dla mnie chyba ich najlepszym utworem, mogę się jednak mylić ^^), respect ;], ale uważam, że ma w sobie to zajebiste "coś" :P. No i nie zapominajcie o Rammsteinie ;] Klip (oczywiście z NGE :P), z którego pochodzi owy utwór możecie ściągnąć sobie stąd.
No w szkole dobrze. A nawet bardzo dobrze ;] Średnia równa 5,85 i egzamin gimnazjalny - 81 punktów . Spodziewałam się jedynie około 60 punktów, a tu taka niespodzianka :P (w tym humanistyczny 48 punktów, matematyczno-przyrodniczy 33pkt =="). Zawsze mówiłam, że ze mnie jest lepsza humanistka niż spec od nauk ścisłych :D No!
Dziś Barbinka oznajmiła mi swoim przesadnie słodziutkim głosem (to moja belferka od religii, nie cierpię baby =="), że skoro znajduję się w sekcji informacyjnej naszej "kochanej" klasy -_-' to pójdę po południu rozwieszać plakaty po mieście dotyczące najbliższych występów szkolnego kabaretu (i tak żałosnego, bo 75% z prezentowanych przez ów "zrzeszenie" skeczy to po prostu zwykłe plagiaty jakże znamienitego kabaretu Ani Mru-Mru ==" - nie obrażając tutaj pozostałych scenek i ludzi w nich występujących, bo część naprawdę jest wartościowa ;]. I oni się dziwią, że ja nie chciałam występować?! No bez przesadyzmu ludzie... ). Skoro nie było mnie parę ładnych dni w szkole, to oczywiście najgorsza robota spadła na mnie -_-' No i jak kretynka latałam z Vall po mieście rozwieszając tu i ówdzie przygotowane przez nas kartki. Tak, przez nas - nawet głupia dupa nie dała nam gotowców -_- Jeszcze na kolorowo sobie zażyczyła! Ciekawe, kto za tusz zapłaci. I za kartki. Bweh.
Ściągnęłam sobie dziś artbooka "Your Eyes Only" z Chobitsów autorstwa grupy Clamp... Nie ma jak BitTorrent ^^ Cudowny programik. Tyle rzeczy już mu zawdzięczam, na przykład niemalże cała muzyka, wszystkie płyty z "Evangeliona" ^^ A Chii jest śliczniutka ^^
Kazaa to dupa, nadal nie wiem, gdzie zapisuje mi pliki -_- Nie cierpię wersji Revolution -_- Nie dość, że wczytuje mi wpizdu reklam, to jeszcze zawirusowanych -_- Ściągnęłam dwie piosenki, ale gdzież one są? O.o'
W planach mam jeszcze ściągnięcie dwóch artbooków (Groundworków ^^) z Evy... Od Vall, oczywiście, bo pożyczyła mi płytkę z nimi. Ale coś mój napęd szwankuje =/ Czekam na nagrywarkę ^^
Zasłuchałam się ostatnio w dwóch głupich :P piosenkach : "Kyle's mom is a bitch" (z "Southparka" xD) oraz w piosence (a raczej sklejce piosenek :P) Weirda Al Jaknovica (tak, tak, to właśnie ON :P) pt.: "Alternative Polka" xD. Video do tej piosenki (również z NGE :P), z którego pochodzi owy utwór ściągacjcie stąd.
Zostaję w domku do końca roku szkolnego ;) Fajnie, nie? Książki już sprzedałam, także nie ma odwrotu :P No i czeka mnie licek =/ Aż mi się niedobrze robi, kiedy o tym pomyślę... Jakoś tak w środku... boję się. Zresztą ostatnio w ogóle jestem jakaś taka przelękniona... Teges tam... Żyć mi się nie chce... Zero energii, zero perspektyw, zero nadziei. A to przez jedną osobę... Szczegóły, choć baaaardzo niechętnie, podaję poniżej... Boże powstrzymaj mnie od mojej głupoty...
Taaa... Przyszedł czas, kiedy Asu się zakochała *_* Bez wzajemności. Ale to wszystko jakieś dziwne jest. Bo obiekt moich westchnień nie umie kochać, dlatego nie chce mnie ranić. Bo oprócz bólu nic innego nie czuje. Bynajmniej tak mi powiedział. Nie wiem, co o tym myśleć. Totalnie się załamałam. Ja wiem, że teraz i mu jest przez to ciężko, rozumiem go. Bo może i nawet by chciał, ale coś mu nie pozwala. Zawsze tłumiłam w sobie swoje emocje, jeśli już coś do kogoś czułam, i zawsze tego żałowałam. Kiedy pierwszy (i chyba ostatni) raz w życiu zdobyłam się na bezpośredniość... również przegrałam. Wreszcie poczułam, że to właśnie TEN, nikt inny... I kolejny raz się zawiodłam. A ja tak bardzo chciałam mieć kogoś tak bardzo bliskiego... Szczególnie w tym czasie, kiedy z moim zdrowiem nie jest najlepiej... =( Ech, szkoda gadać -_- Dobrze, że chociaż ze szkołą problemów nie mam. Czuję, że to będą najbardziej zjechane wakacje w moim życiu. Dupa jaś, ja nie chcę takiego życia.
Obecny statut: "Evangelion S2 Works by Shiro Sagisu" (1192,5 MB) - 8% - download rate: 3 kB/sec - do końca 76 h 20 min 44 sec ==" Lol, chyba pół życia będę to ściągała :P
Rodzice obiecali mi prezent na koniec gimnazjum i bardzo dobre wyniki w nauce - spełni się moje marzenie - będę miała psa rasy golden retriever! ^^. Może jedna pocieszająca myśl na tym świecie, blah.
W końcu Evangelion RPG ruszyło do przodu. Nareszcie coś się dzieje. Dzięki TraX :), Blizz i Vall ^^ (jakby ktoś się chciał jeszcze zapisać, to są wolne postaci, zapraszam ^^).
Ale zrobiła się po drugiej w nocy (znaczy teraz -_-", bo ja spać nie mogę ==") pogoda, ja pinole... Wiatr tak wali w szyby, że aż ciary przełażą po plecach ;) Do tego deszczyk ;) I cieeeeemna nooooc :P Strrrrasznie! :D A zarazem... Romantycznie...
Coś jeszcze? Chyba już koniec moich wypocin -_-" Ale się rozpisałam, łohoho... I tak połowy z tego co miałam opisać, nie opisałam. Daruję sobie, bo i tak nikt tego bloga nie czyta, a po co mam sobie nadwyrężać palce. Ot, co.
Na koniec jeszcze pozdrowienia (tradycyjnie ^^) - dla TraXa :*, z którym ostatnio nasze kontakty nieco się "zacieśliły" (bez skojarzeń proszę ^^"), Blizzarda :* i Vall :* Dla Was, jak i dla odwiedzających mojego żałosnego (jak ja) bloga, wielka buuuuuźka, młaaaaaaa :*
Zazwyczaj jednak daję notki rzadkie, ale bogate w treść :P Aż za bardzo... Tak jest również w tym przypadku... :D
Oczywiście blog nie jest jeszcze skończony, gotowa jest tylko strona główna, ale co tam -_-
Chciałoby się rzec: "Kończ waść, oszczędź siebie i nas."
Więc i kończę.
See (albo i nie see -_-) You next time...
... Chyba niedługo będę tak wyglądać jak ta Asuka. A zresztą już tak wylądam. Ech, życie... Czemu jesteś takie niesprawiedliwe? Hm?
Vall, skorzystam z Twojego opisu na GG /nie gniewaj siem :P/. Cytat pochodzi oczywiście z Neon Genesis Evangelon ^^'
"Taremo makate kurenainda. // Nie rozumiem siebie".
Title: 8th.
Date: czwartek, 14 kwietnia 2005
Time: 01:09:11
Written by: Asu
Comments: 9
Wanna read or write ?
[Password]
Lekarz: Musisz ograniczyć picie Coca-Coli...
Ja: Panie! Coca-Coli to ja ze dwa lata na oczy nie widziałam xD Że ograniczyc picie się zgodzę, ale czegoś innego... :P
Lekarz: Czego?
Ja: Ups...
[/Password]
No... Wracam do żywych...
Ile mnie tu nie było?
Że jak?!
Ups... Sorka... Right...
Muszę to jakoś wynagrodzić :) Vall oczywiście najbardziej, bo to ona przecież uwielbia tego mojego „mrocznego” (za mocne określenie, ale cóż) i „nudnego” (teraz się zgodzę) bloga... I chwała jej za to. Ale „Creditsy” zawierające „mniej” lub „więcej” szczegółów będą na koniec...
Pytacie co u mnie?
A... Po staremu odpowiem :)
Czyli jak?
No więc... Rano obudziłam się, a raczej mama mnie obudziła...Wstałam, wpadł do mojego łóżka Shin Zbigniew Henryk (tak nazywa się moja koszatniczka, moje najukochańsze zwierzątko ^-^) z wyrazem mordki wyrażającej jedno: „pogłaskaj mnie”... „Po fakcie” pocałował mnie na pożegnanie i prysnął w długą po chacie... Nietrwały nasz związek...
Potem sql... Punktualnie o 7:30 byłam po Vall... Zabrała się z nami Misato, jej siostra i Emi... Było fajnie, zresztą jak zwykle, kiedy idziemy we czwórkę do szkoły. Byłam tylko na dwóch pierwszych godzinach, bo miałam na dzisiaj wizytę u nefrologa... Zajebane nerki... Człowiek musi przez nie cierpieć... Facet powiedział mi, że może w wakacje będę hospitalizowana na kilka dni, w celu wykonania szczegółowych badań... Ucieszyłam się ^-^ Jestem chyba nienormalna, bo Vall powiedziała: „No ty chyba jesteś głupia... Ocipiałaś!”. No tak, zbieraj już na bilety do G-dza :P A co, będziesz mnie odwiedzać chyba, ja myślę :)
Po południu obiad, kółko chemiczne, odpisywanie lekcji, kościół.
Kościół...
Po drodze nie zastałam Agnieszki, ale za to spotkałam Anię :) Moje Ty kochanie ^-^
Oczywiście ja nie udzielam się, tak jak niektóre osoby... Nie rozumiem... Szkoda godności... Obciach na kilometr...
Ksiądz Wojciech pytał się mnie, czy chcę czytać Pismo... Albo śpiewać... Chyba żartował... W życiu! W kościele? Przy biskupie? Gorzej już całować go w pierścień... O fuj, ohyda! :)
Trzeba przyznać że w kościółku nie było najgorzej, a nawet się uśmiałam xD Ten DJ-Marian jednak potrafi ludzi rozweselić xD Zapodaje takie tempo, że wszyscy się gubią przy hymnie do Ducha Świętego xD A jak jeszcze guys się włączą, to dopiero odjazd... Bas na cały church... A po chwili już słychać w tych zimnych murach tylko śmiech... Śmiech młodzieży... Mój śmiech...
Byłam na bazie około godziny 20.00. Idol, kolacja, prysznic, Idol, komputer.
Wgrałam sobie chyba z piętnaście dzwonków, usunęłam trzy tapetki (w tym jedną systemową, która była wgrana od początku istnienia mojego SE T610 ^-^, Shinji’ego w berserku i Candy Kills, z HTF, bo miałam go od Gapy, więc źle mi się kojarzył xD). Na dodatek znalazłam wypasione motywy z NGE ^^ Skakałam z radości ^^ Ale niestety ograniczenie 2 MB pamięci robi swoje... Wgrałam sobie motyw z Asuką, taki śliczny, czerwony... Zostało mi tylko 30 KB wolnego... Hehe... Nawet zdjęcia nie zrobię :P Będzie problem ze zmianą motywu... Bo potrzeba co najmniej 150 KB... Bweh, pousuwam dzwonki, będzie good :)
Juto... Znaczy, sorry, dziś... Konkurs z chemii... W G-dzu... Trzmcie kciukasy...
Zalegam z dwoma sprawdzianami. Chemia (haha, a na konkurs jedzie :P) i z WOS-u... Ale z tego ostatniego to Remka przekonam, żeby napisać sobie referata na temat reklam xD
A teraz długo oczekiwane „Creditsy”...
Vall - za to że jesteś, choć czasem mnie wkurwiasz :P, że grasz ze mną na tym zajebanym ^^ RPG i w ogóle... Jako młodszy brat :P kocham Cię... miłością braterską... :P Dzięki za wsparcie w ciężkich chwilach... Za słowo pocieszenia i nadziei oraz dłoń przyjaźni...
Marta - siorko… za wszystko… nie umiem powiedzieć, za co… Więc jeszcze raz... Za wszystko... Za Evangeliona na N64, za Black Scorpions, za siatę, za Shina... za wszystko...
Ania M., Koza, Aga, Becia, Kama, Słoma, Pandzia etc... - za wesołe godziny w szkole, za matmę :P i za zaproszenie mnie do ławki bliżej w kościele :PPP
Jagoten (choć dawno z Tobą nie gadałam ;_;), Shinji, Trax, Blizzard, Kaji - za RPG, za rozmowę na Gadulcu, za przypominanie mi o stronce :P i sami wiecie co tam jeszcze ^^
Misato, vel Ag@ - za „Lumpa” i okładanie mnie na środku ulicy... xD
Zapewne kogoś pominęłam, ale spójrzcie na godzinę :P
Jednak możecie być pewni, że noszę Was, niewymienionych, głęboko w sercu... Bo jesteście dla mnie bliscy... Bardzo bliscy...
Przepraszam za tak długi wywód... Powinien być o 50% krótszy, ale skoro minął taki kawał czasu, trzeba było dać upust swoim emocjom...
A to jest zdjęcie moje Shinusia :) Podziwiajcie ^^

Benkyo! Se you next note! ^^
Title: 7th.
Date: wtorek, 11 stycznia 2005
Time: 08:31:35
Written by: Asu
Comments: 14
Wanna read or write ?
[Hasło na dziś: “Pożycz mydło” XDDD]
[No to mamy Part Two of „Return Of The King” XD]
Ohayo! Po kolejnej przerwie znowu powracam na stare śmieci. Pewnie zastanawiacie się, co spowodowało tak długą moją nieobecność. Co tu się dużo zastanawiać - buda, i tyle. Qtwa, jak za każdym razem spoglądam na kartkę, na której zapisane są jeszcze wszystkie sprawka, konkursy, testy i egzaminy to szlag mnie trafia. Ale co ja się tu będę rozpisywać. Pewnie każdy przed feriami ma to samo ;) Takie życie, bweh XD
Dziś już o 5:00 byłam na nogach. Kłania się sprawdzian z histy (jezuuuu... jak ja nie cierpię historiii.... ==”), i to najwyższej rangi _^_ Totalny odlot, mówię Wam. Żeby jeszcze był tylko sprawdzian. Cóż, inteligencja naszej szkoły wymyśliła sobie jeszcze jakieś testy kontrolne na półrocze. Tak, jak w zeszłym roku były one z chemii i gegry (jako najlepsza klasa w szkole musieliśmy pisać oba, niestety -_-‘), tak teraz są z bioli i... histori _^_ Na szczęście piszemy tylko jeden... chyba. Bynajmniej mam taką nadzieję ;] Ale jak ich znam to oni odwalą coś bardziej zabijastego XD
Co u mnie? To co zawsze. Narzekam, płaczę, narzekam, płaczę... I tak ciągle. No dobra. Trochę tam się uśmiecham, ale tylko wtedy, kiedy czytam Evangeliona albo słyszę Rammsteina :D Potrafią wpłynąć na dobry nastrój, a niech mnie.
Przepraszam, że z powodu przerwy zaniedbałam blogi friendów. Tak to bywa, kiedy ma się na głowie masę innych rzeczy ;) Nie martwcie się, już nadrabiam zaległości ;)
Więcej nie mam ochoty pisać. Szczera jestem. A co tam.
Jeszcze na koniec mała reklama właźcie na Evangelion RPG i albo zapiszcie się do gry, albo coś tam skomentujcie :D
To ja już żegnam... See you next time.
Hoppe hoppe Reiter
Und kein Engel steigt herab
Mein Herz schlägt nicht mehr weiter
Nur der Regen weint am Grab
Hoppe hoppe Reiter
Eine Melodie im Wind
Mein Herz schlägt nicht mehr weiter
Und aus der Erde singt das Kind...
(Rammstein, „Spieluhr“)